Płace w firmie

» wyszukiwanie zaawansowane
Aby skorzystać
z pełnej wersji serwisu
Jeśli już jesteś naszym czytelnikiem zaloguj się

Poznaj zmiany w funkcjonowaniu sądów pracy w związku z epidemią

Od kilku tygodni sądy w tym sądy pracy praktycznie zawiesiły swoją działalność. Równocześnie weszło w życie bardzo wiele przepisów uchwalonych w związku z Covid-19. Sprawdźmy zatem, które z nich dotyczą postępowań sądowych, które już toczą się przed sądami pracy lub mogą zostać przed nimi zainicjowane.

W pierwszej kolejności zwróćmy uwagę co się dzieje z procesami, które epidemia koronawirusa zastała już w sądach pracy, niezależnie od tego, czy pracodawca występował w nich po stronie pozwanej czy jako powód. W pierwszych kilkunastu dniach epidemii panowało spore zamieszanie, brak było przepisów które kompleksowo uregulowałyby status spraw będących w toku. Początkowo część sądów wysyłała korespondencję, wyznaczała kolejne terminy rozpraw. Następnie prezesi poszczególnych sądów zaczęli wydawać zarządzenia o znoszeniu rozpraw i jawnych posiedzeń w marcu, a następnie w kwietniu. Podjęto także decyzje o wstrzymaniu wysyłania korespondencji do stron w tych sprawach, w których doręczenie mogło otworzyć termin do złożenia środka odwoławczego, to jest zażalenia lub apelacji. Stan, w którym brak było jakichkolwiek przepisów rangi ustawowej kształtujących sytuację stron w sprawach toczących się przed sądami w tym przed sądami pracy, trwał do 31 marca 2020 r.

WARTO WIEDZIEĆ WIĘCEJ

Sprawdź także:

Tarcza antykryzysowa: Elastyczne rozwiązania czasu pracy dla wybranych pracodawców

Dopiero zmiana ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (nazywanej dalej ustawą), która nastąpiła 31 marca 2020 r. uregulowała kilka kwestii dotyczących spraw rozpoznawanych przez sądy pracy.

Pierwsze pytanie, jakie się pojawia dotyczy tego, kiedy pracodawcy i pracownicy mogą liczyć na rozpoznanie swoich spraw, w tym wyznaczenie i przeprowadzenie rozpraw, przesłuchanie świadków i uzyskanie wyroków. Odpowiedź na to pytanie nie jest niestety w chwili obecnej łatwa do ustalenia, ponieważ pełne wznowienie pracy sądów uzależnione jest od ustania wprowadzonych zarządzeniem Ministra Zdrowia stanu zagrożenia epidemicznego, a następnie stanu epidemii. Konkluzja taka wynika z tego, że obecnie zgodnie z obowiązującym od 31 marca 2020 r. art. 15zzs ust. 6 ustawy nie przeprowadza się rozpraw i posiedzeń jawnych w okresie stanu zagrożenia epidemicznego i stanu epidemii z wyjątkiem spraw pilnych. Czy za takie sprawy uznać możemy sprawy rozpoznawane przed sądami pracy, szczególnie mając na uwadze istniejące od lat kodeksowe preferencje dotyczące szybkości ich rozpatrywania? Odpowiedź jest negatywna, ponieważ sprawy pilne zostały enumeratywnie wymienione w art. 14, a ust. 4 i 5 ustawy. W wyliczeniu tym znajdziemy kilkanaście typów postępowań w większości z zakresu prawa karnego, rodzinnego i ochrony zdrowia psychicznego. Żadna z kategorii spraw rozpoznawanych przez sądy pracy nie została uznana przez ustawodawcę za pilną. Zasada ta może zostać wyłączona tylko w jeden sposób. Otóż w art. 14a ust. 9 ustawy znalazło się upoważnienie dla Prezesa właściwego sądu do wydania zarządzenia o rozpoznaniu każdej sprawy jako pilnej, jeżeli jej nierozpoznanie mogłoby spowodować niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia ludzi lub zwierząt, poważną szkodę dla interesu społecznego, albo ze względu na grożącą niepowetowaną szkodę materialną, a także gdy wymaga tego dobro wymiaru sprawiedliwości. Mając na uwadze wskazane warunki raczej trudno przewidywać, że decyzja prezesa może dotyczyć sprawa z zakresu prawa pracy.

Terminy są zawieszone

Fakt, iż nie odbywają się rozprawy i posiedzenia jawne, nie oznacza, że sądy pracy w ogóle nie pracują. Odbywają się posiedzenia niejawne, na których sędziowie analizują akta, mogą być wydawane zarządzenia, orzeczenia (postanowienia), a nawet wyroki. Przypomnijmy w tym miejscu, że szczególnie po zmianie Kodeksu postępowania cywilnego sąd II instancji jest uprawniony w większości przypadków do wydawania wyroków na posiedzeniu niejawnym. Strony w sprawach sądów pracy dowiedzą się o wydaniu takiego orzeczenia prawdopodobnie tylko wtedy, gdy będzie to postanowienie, od którego nie można się odwołać (na przykład postanowienie dowodowe), ponieważ prawdopodobnie dalszym ciągu będą utrzymane zarządzenia o wstrzymaniu wysyłania korespondencji w sprawach, w których możliwe byłoby złożenie środka odwoławczego.

W przypadku wzmiankowanego tu wyroku sądu II instancji można zaskarżyć zawarte w nim orzeczenie o kosztach. Tym samym nawet jeśli sąd wyda tego typu orzeczenie, prawdopodobnie zostanie doręczone dopiero w okresie późniejszym. W okresie wstrzymania rozpraw pracodawca może natomiast uzyskać klauzulę wykonalności na orzeczenie, które zostało wydane wcześniej. Sąd nie doręczy już natomiast prawdopodobnie żadnych wezwań do usunięcia braków pism procesowych. Wynika to z tego, że od 31 marca 2020 r. z mocy art.15zzs ust.1 pkt 1 ustawy bieg terminów sądowych i procesowych nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu na okres stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii ogłoszonego z powodu COVID. Przypomnijmy, że:

  • terminy procesowe są to terminy, które kodeks wyznacza na dokonanie określonej czynności procesowej – na przykład termin 14 dni na wniesienie apelacji, a
  • terminy sądowe to terminy wyznaczone przez sąd – na przykład termin wyznaczony na zgłoszenie wszystkich dowodów czy uiszczenie zaliczki na wynagrodzenie biegłego..
WARTO WIEDZIEĆ WIĘCEJ

Obejrzyj szkolenie online:

Rozwiązania tarczy antykryzysowej - obejrzyj szkolenie online

Przepis tamujący bieg terminów należy oczywiście ocenić bardzo pozytywnie, w sytuacji gdy biura obsługi interesanta w sądach nie działają, a dostęp do placówek pocztowych może być utrudniony. Jest jednak kilka pułapek, w które może wpaść pracodawca. Obowiązuje on od dnia wejścia w życie, czyli 31 marca 2020 r. Oznacza to, że jeśli pracodawca nie dochował terminu który upłynął wcześniej, to wstrzymanie biegu i zawieszenie terminu nic nie zmieni w jego sytuacji. Mimo tego że stan zagrożenia epidemicznego ogłoszony był 13 maja 2020 r., wprowadzony w dniu 31 marca 2020 r. przepis nie ma mocy wstecznej. W takich okolicznościach jeśli brak dochowania terminu wynikał z epidemii i czynność nie została dokonana bez winy pracodawcy, może on domagać się przywrócenia terminu do dokonania czynności procesowej. Jest na to 7 dni od ustania przyczyny i ten termin nie rozpocznie się w okresie stanu epidemii lub zagrożenia epidemicznego. Klarowna sytuacja będzie także wtedy, gdy termin nie rozpoczął biegu.

PRZYKŁAD

Pracodawca otrzymał 3 kwietnia 2020 r. wysłaną dużo wcześniej sentencję wyroku I instancji wraz z uzasadnieniem, od którego chce wnieść apelację. Zważając na to, że w dacie wejścia w życie art.15 zzs stan epidemii określony przepisem już obowiązywał, termin nie rozpocznie biegu do jego ustania. Firma będzie miała na złożenie apelacji 14 dni od ustania stanu epidemii lub zagrożenia epidemicznego.

Nieco większej staranności przy ustalaniu terminu muszą dochować te strony, które otrzymały przesyłkę sądu przed 31 marca 2020 r. i przed tą datą rozpoczął się już bieg do dokonania czynności procesowej. Najlepszym rozwiązaniem w takiej sytuacji było dochowanie terminu i dokonanie czynności. Jeśli firma tego nie zrobiła, musi pamiętać, że wzmiankowany przepis tylko zawiesił bieg terminu, a nie go przerwał. Oznacza to, że po ustaniu stanu epidemii (zagrożenia epidemicznego) będzie on biegł w dalszym ciągu a nie od nowa. Należy śledzić zatem zarządzenia władz, ponieważ w skrajnych przypadkach po odwołaniu stanu epidemii (lub zagrożenia epidemicznego) termin może upłynąć nawet w ciągu jednego dnia.

Pozwy można wnosić, a czasem trzeba

Kolejny problem, z jakim musimy się zmierzyć, to przesądzenie tego, czy wstrzymanie biegu terminów lub ich zawieszenie oraz ograniczenie działalności sądów blokuje możliwość wnoszenia nowych pozwów do sądów tak przez pracodawców jak i pracowników pozywających swoje firmy? Odpowiedź jest zdecydowanie negatywna.

Pomimo tego że biura interesantów w sądach nie działają i nie przyjmują żadnej korespondencji, nie oznacza to, że nie można do sądów kierować pozwów. Można to robić za pośrednictwem poczty.

Oczywiście firma jak najbardziej może wstrzymać się ze złożeniem pozwu, którego wniesienie nie jest konieczne w tym gorącym okresie. Liczne pozwy wymagają jednak pośpiechu, chociażby ze względu na możliwość upłynięcia terminu przedawnienia. W potocznej opinii wstrzymanie terminów procesowych lub ich zawieszenie wydaje się równoznaczne ze wstrzymaniem terminów przedawnienia roszczeń. Pewne zamieszanie i błędne przekonanie co do wstrzymania biegu tych terminów u pracodawców mogła wywołać ponadto także pierwotna wersja ustawy antykryzysowej, która weszła w życie 31 marca 2020 r. Otóż skierowany do prac legislacyjnych projekt przewidywał w art.15zzr zawieszenie biegów terminów prawa cywilnego w okresie stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii między innymi w zakresie terminów przedawnienia. W toku prac parlamentarnych zawieszenie terminów w tym zakresie utrzymane zostało tylko w odniesieniu do prawa administracyjnego. Terminy przedawnienia roszczeń określone w Kodeksie pracy biegną zatem w dalszym ciągu i stan epidemii w żadne sposób ich nie zatrzyma. Należy przy tym pamiętać, że liczne roszczenia pracodawcy przeciwko pracownikom przedawniają się znacznie szybciej niż w typowym 3-letnim terminie przewidzianym dla roszczeń z zakresu prawa pracy.

Kolejny problem dotyczy w mniejszym stopniu pracodawców, a w większym pracowników. Sprowadza się on do tego, czy w tych przypadkach gdzie Kodeks pracy wyznacza pracownikom stosunkowo krótkie terminy na złożenie pozwów w sprawach z odwołań od wypowiedzenia umowy o pracę, rozwiązania umowy bez wypowiedzenia, sprostowania świadectwa pracy, uchylenia kary porządkowej stan epidemii zawiesza te terminy, wstrzymuje czy wydłuża. Dla pracodawcy kwestia ta jest także bardzo ważna nie tylko w kontekście konieczności pouczenia pracownika o jego prawach do odwołania się do sądu, ale także podjęcia właściwej obrony, gdy pracownik pozwie już pracodawcę. Jeśli pozew pracownika jest spóźniony, sąd może oddalić powództwo pracownika, nie badając merytorycznie zasadności roszczenia i wówczas obrona pracodawcy może ograniczać się do powołania się na przekroczenie terminu.

Analiza przepisów dotyczących zagrożenia epidemicznego wskazuje, że – mimo zawieszenia biegu terminów prawa administracyjnego oraz terminów procesowych i sądowych w zakresie terminów na złożenie pozwów przez pracowników – nie doszło do żadnych zmian. Terminy te nie mają charakteru terminów prawa procesowego. Są natomiast zawitymi terminami prawa materialnego. Brak rozpoczęcia biegu terminów na złożenie pozwu lub ich zawieszenie wymagałoby wyraźnego przepisu powodującego taki skutek. Regulacji takiej nie ma, zatem pracownicy pozwy muszą złożyć w terminach określonych w Kodeksie pracy. Wobec spodziewanej fali wypowiedzeń umów o pracę przypomnijmy, że po niedawnym wydłużeniu terminu na złożenie odwołania wynosi obecnie 21 dni.

Autor:

Rafał Krawczyk

Sprawdź, jak mieć dostęp do wszystkich artykułów na cały 2020 rok!
Copyright © Płace w firmie